czwartek, 16 stycznia 2014

Oszukać przeznaczenie.

 To wpadło mi do głowy...a tak jakoś XD. Chyba ostatnio za mało spałam i jak w końcu poszłam spać to mi się przyśniło, że jestem księżniczką i przenoszę się do XXIw, bo chcę oszukać przeznaczenie. XDD.  A te dziwne zachowania i zwroty, to będą dlatego, że ona jest księżniczką, a w jej czasach wszyscy się tak zachowywali. Dobra nie rozpisuję się już dłużej.
To ten tego...miłego czytania.



Powaga, spokój, opanowanie, nie przynieść rodzicom hańby,  hajtnąć się od razu po 18-stce, no jasne, przecież to moje przeznaczenie, a jemu nie można się sprzeciwiać, trudno, będę pierwszą dziewczyną, która spróbuje oszukać przeznaczenie.
Jestem córką cesarza, jutro skończę 18 lat, będzie wielki bal na który będą zaproszeni wszyscy faceci, z którymi"mogę" się chajtnąć, tyle, że ja nie chcę się hajtać. Zapewne ojciec pozwolił, by mi na to, gdyby nie matka, no tak. Ona zawsze mi powtarzał, że muszę, że to moje przeznaczenie. Tata zawsze był bardziej wyrozumiały, pozwalał mi jeździć konno, bawić się z dziećmi poddanych, uczył mnie jak się posługiwać bronią. Trochę mi szkoda, że muszę opuścić to wszystko, rodziców, poddanych, pałac, szkoda, ale nie mam wyboru.

Wymknęłam się z pałacu ubrana w żółtą sukienkę do kolan, różowe pantofelki, a na to zarzuciłam czarny płaszcz z kapturem, żeby nikt mnie nie poznał. Szybkim krokiem szłam przez las, by jak najszybciej znaleźć się u czarodziejki.Mam zamiar udać się do czarodziejki, która powiedziała mi, że może mnie przenieść w  przyszłość. Odnalazłam jej chatkę, zapukałam, otwarła mi. Czarodziejka była bardzo szanowana przez moich rodziców, ufali jej, więc i ja jej zaufałam.
 -Jesteś tego pewna, pani?-Odezwała się
-Tak.
-Dobrze. Nie zdradzę cię, pani.
Po tych słowach rozsunęła w powietrzu niebieski portal.
-Ten portal przeniesie cię do przyszłości. Wejdź.
Wstałam, zrobiłam pierwszy krok, przechodziłam przez portal, kiedy czarodziejka powiedziała:
-Tylko pamiętaj, nie będziesz mogła wrócić, jeżeli...-Reszty nie usłyszałam bo portal mnie wciągnął, jeżeli...jeżeli co? Teraz już się nie dowiem. Niestety. Wydawało mi się, że leciałam kilka minut w tym dziwnym przejściu. Kiedy zobaczyłam miasto, przestraszyłam się-Jak ja tu sobie sama poradzę?-mówiłam do siebie w duchu.-Nie! Poradzę sobie, muszę sobie poradzić.
Potem zobaczyłam światło, nic więcej nie pamiętam.

Obudziłam się w dziwnym łożu, z kolorową pościelą, wstałam, zobaczyłam, że moja suknia i płaszcze wiszą na drzwiach szafy, a pantofle leżą pod nią. Nie miałam na sobie mojego gorsetu tylko jakiś jakby dziwnie pomniejszony gorset. Dziwne. Nie miałam również długiej sukni, ale morską koszulkę i czarną spódniczkę do kolan.Rozejrzałam się po pokoju. Był podobnej wielkości jak moja komnata w zamku, ale były tu różne dziwne przedmioty, zobaczyłam zdjęcie chłopaka z ciemno różowymi włosami całującego się ze śliczną dziewczyną z długimi blond włosami, wzięłam je do ręki, ale nagle ktoś wszedł do pokoju, przestraszyłam się i upuściłam zdjęcie.
-Przepraszam, ja nie chciałam-Powiedziałam i zaczęłam zbierać kawałki szkła.
-Nic się nie stało- odparł przyjemny kobiecy głos. Kobieta zbliżyła się i pozbierała całe szkło.
-Chodź, pewnie jesteś głodna.
-Nie dziękuję, nie chcę sprawiać kłopotów, i tak już dużo popsułam.
-Przestań, chodź i żadnego ale
Posłusznie podreptałam za kobietą. teraz przyjrzałam się jej trochę bliżej, była ze 2-3 lata starsza ciężko stwierdzić.
Kiedy weszłyśmy do kuchni zobaczyłam bardzo przystojnego chłopaka, chyba trochę starszego.
-Ooo! Obudziłaś się-Powiedział i uśmiechnął się do mnie, odwzajemniłam nieśmiało uśmiech.
-Mam na imię Hyori, a to jest Niel.
-Witajcie, bardzo miło mi was poznać, jestem córką cesarza Muhyula, zwą mnie Yukiyo -Powiedziałam i ukłoniłam się.Oboje wybuchnęli śmiechem. Nie odzywałam się i czekałam aż skończą.
-Niezły żart-Powiedział Niel - A ja jestem księciem zaklętym w żabę. Hahaha.
Hyori patrząc na moją minę zaczęła się nad czymś zastanawiać.
-Niel, przymknij się.
-Co?-Zdziwił się Niel.
-Pamiętasz jak byliśmy ostatnio w muzeum?
-Tak, ale co to ma do rzeczy?
-Przypomnij sobie ostatnią następczynie tronu z dynastii Minjung.
-Noo, ona zaginęła dzień przed osiemnastymi urodzinami, poddani szukali jej ale nie znaleźli, odbył się pogrzeb, poddani przez następne pół roku się nie śmiali, miała na imię...Yukiyo.-Powiedział i zrobił wielkie oczy.
-Ty cyknąłeś fotkę jej portretu, pokaż to.
-Masz-Podał jej aparat
Spojrzałam na zdjęcie i powiedziałam-Miałam tu 16 lat, portret robili mi w dniu urodzin, dostałam w tedy pierwszego własnego ogiera, który marzył mi się od trzech lat.
-A-ale jak to, że ty przecież...jak ty się nagle przeniosłaś w przyszłość o...kilkaset lat?
-Nie mogę powiedzieć, ale w cale nie zaginęłam, po prostu uciekłam przed przeznaczeniem.Rodzice w dniu osiemnastych urodzin wyprawiali dla mnie bal na którym musiałam sobie znaleźć męża, ale ja nie chciałam wychodzić za mąż.
-Już jesteśmy!-Usłyszałam krzyknięcie a potem trzask zamykanych drzwi
-Oni nie mogą się dowiedzieć-Powiedział Niel.
-Tak, masz rację, udawaj, że to twoja dziewczyna.
-A-ale..
-Cicho, nie każe ci ich zapraszać od razu na ślub, po prostu weź ją za rękę.
Niel złapał mnie za rękę i wtedy weszło do pokoju pięciu chłopaków, mniej więcej w wieku Niela.
-Ooo! Niel, czemu nie mówiłeś, że masz dziewczynę?- Zapytał chłopak o niebieskich włosach, po czym wszyscy się na nas popatrzyli i zaczęli się przedstawaić.
-To my wychodzimy-Orzekł Niel.
-Nie ma opcji, mamy trening-Powiedział chłopak, który przedstawił się jako C.A.P
-Ale...
-Nie ma żadnego, ale, możesz zabrać ze sobą...
-Yukiyo-Powiedziałam
-Ooo, ładnie-Powiedział L.Joe
-Ej!-Powiedział Hyori i zgromiła go wzrokiem.
Z tego co zrozumiałam to była jego narzeczoną.
-No co? Przecież mówię tylko, że ma ładne imię, a kocham tylko ciebie-Rzekł-To co idziesz z nami Yuki?-Zwrócił się do mnie
-Dobrze, a co będziecie trenować?
-Układ do nowej piosenki.
-Tak, idę, uwielbiam tańczyć.

Po dwudziestu minutach byliśmy w sali treningowej, zaczęłam się zachowywać podobnie jak Hyori, ale musiałam pytać się jej o wiele rzeczy, oczywiście po kryjomu.
Dowiedziałam się, że Teen Top, bo tak się nazywali są muzykami i teraz tworzą nową piosenkę.
Kiedy byliśmy już w sali, Hyori puściła muzykę z jakiegoś dziwnego urządzenia, a on zaczęli tańczyć. Ten taniec...podobno oni go wymyślili, ale  ja go znałam bardzo dobrze, piosenka do której tańczyli "Rocking" była trochę szybsza niż ta którą grali nasi grajkowie, ale kroki te same.
-I jak ci się podobało?-Zapytał l.Joe
-Tak, bardzo mi się podobało...ale ja znam te kroki, tańczyłam to już, to taniec szczęścia u mnie w domu.
-To gdzie ty...
-Yuki, mieszkała w małej wiosce na przedmieściach, ale teraz wprowadza się do nas-Powiedziała szybko Hyori.
Tak jak mówiła Hyori wprowadziłam się, ale to chyba był mój największy błąd bo, bo się zakochałam w Nielu. Uciekłam z domu , żeby uniknąć miłości, a teraz co? Zakochałam się, no pięknie.

Pewnego dnia Niel miał wolne, więc poprosiłam go żeby zabrał mnie do tego muzeum, chciałam się dowiedzieć, co działo się z moim rodzicami i poddanymi.
Okazało się, że moi rodzice umarli nie długo po mojej śmierci, a królestwo podbili jacyś barbarzyńcy. Wybiegłam z muzeum cała zapłakana, padłam na trawę i płakałam póki nie wrócił Niel.
-Muszę tam wrócić, wyjść za mąż i pilnować by mojemu państwu nic nie zagrażało-Powiedziałam
-Nie możesz!-Krzyknął Niel
-Dlaczego?
-B-bo ja cię kocham
-Ja ciebie też.
Po tych słowach Niel złączył nasze usta w pocałunku.
-Muszę tam wrócić, nie mogę tu zostać-Powiedziałam i pobiegłam przed siebie, nie zwracając uwagi na wołającego Niela.
Muszę wrócić tam skąd przybyłam, ale to zajmie mi kilka godzin, muszę przemierzyć cały Seul, trudno, po prostu muszę.

                                                                               Music
Przemierzałam Seul i płakałam, po co ja w ogóle uciekałam, przecież przeznaczenia nie da się oszukać. Było mi w domu przecież dobrze, ale głupia ja chciałam być sama, nie chciałam mieć męża, nie chciałam brać ślubu, a teraz będzie mi jeszcze trudniej bo będę wiedział, że zostawiłam tu kogoś kogo kocham. Swoją ucieczką tylko wszystkich zraniłam, siebie, rodziców, poddanych, Niela...jestem okropna, nienawidzę się i już do końca mych dni będę się nienawidzić, znów się rozpłakałam, po Nielu- mojej miłości, po przyjaciołach-po całym Teen Top, po Hyori i po Saki, nie wspominałam o niej wcześniej, ale to moja przyjaciółka, jest bardzo podobna do mnie, tylko 3-4 centymetry wyższa, a usta ma bardziej czerwone, moje są malinowe, ale różnice, których się nie zauważa.Po nich wszystkich nie zostanie nawet ślad, zostanie mi tylko nasz wspólne zdjęcie. Ale to tylko moja wina, że wszystkich, a najbardziej siebie skrzywdziłam, bo myślałam, że da się oszukać przeznaczenie, no jasne, tak samo jak da się skoczyć z klifu i przeżyć, zaśmiałam się w duchu, ale potem znów płakałam. Chciałabym cofnąć czasu i w ogóle nie uciekać, Niel jakoś o mnie zapomni, znajdzie jakąś inną cudowną dziewczynę, zakocha się, weźmie ślub i będzie miał dzieci,wnuki. Będzie szczęśliwy, a to jest dla mnie najważniejsze.

                                                                            Music
~~Niel's pov~~
Wróciłem do domu i płakałem, nie chce bez ciebie żyć Yuki. To tak boli, boli, że ciebie już nie ma i nie będzie, nie przytulisz mnie, nie uśmiechniesz się do mnie, nie powiesz, już nigdy nie usłyszę twojego głosu. Rozbiłem lustro z bezsilności, wtedy do pokoju wpadła Hyori.
-Co się stało?!
-Yuki...ona odeszła wraca do domu, musi ratować poddanyvh.
Hyori na te słowa złapała się za usta, ale zaraz się ogarnęła i powiedział:
-To co ty tu tak siedzisz?!Trzeba ją zatrzymać!
-Nie.
-Co?! Jak to nie?!
-Jeśli coś kochasz daj mu wolność.
-To przynajmniej się trzeba z nią porzegnać!
-Zgoda, ale gdzie jej szukać?
-Tam gdzie ją wtedy znalazłeś
-Zgoda, ale trzeba się pospieszyć.
Pobiegliśmy do auta i pojechaliśmy.

~~Yuki's pov~~
Znalazłam wejście wypowiedziałam zaklęcie, przejście się otworzyło i zobaczyłam czrodziejkę.
-Chcę wracać-Powiedziałam
-Dobrze.
Wystawiłam rękę żeby przejść, ale ona nie chciała przeniknąć.
-Co się dzieje?
-Musiałaś się zakochać, mówiłam, że jeśli odnajdziesz prawdziwą miłość nie będziesz mogła wrócić.
Z bezsilności usiadłam i płakałam, aż usłyszałam głos Niela, Hyori i Saki,wszyscy wołali:
-Yuki!!
Odwróciłam głowę w ich stronę, a gdy przybiegli wtuliłam się w Niela i powiedziałam:
-Nie mogę wrócić, bo znalazłam prawdziwą miłość.
-Mam pomysł-Ogłosiła Saki-My jesteśmy identyczne, ja tam pójdę, chcę znaleźć miłość życia tam, bo tu nie umiem, a twój lud ocaleje.
-Naprawdę to zrobisz?-Zapytałam z nadzieją w głosie
-Tak,przeczytajcie o mnie w muzeum.Papa-Powiedziała i zniknęła w przejściu.

                                                                              ~~Pół roku później~~

Wszystko układało się dobrze w muzeum było napisane, że następczyni tronu się znalazła wzięła ślub i wszyscy żyli długo i szczęśliwie, ja na zakończenie narzekać na zakończenie też nie mogłam,  Niel mi się oświadczył i żyliśmy długo i szczęśliwie.




Wyszło nie do końca tak jak chciałam, a zakończenie trochę oklepane, ale trudno.
Komentujcie, jeśli coś wam się nie podobało poprawiajcie. I Dodałam ostatnio nowe zakładki: Spis treści z linkami. Planowane - Można sprawdzić co i kiedy mam zamiar napisać. Zamówienia-można zamawiać sobie scenariusze z kim tylko się chce!!!